Aktywność to Twoje drugie imię

 
Portrait of hurrying people in suits running forwards for work with optimistic expression

Jeśli przywódca (menedżer, lider) chce coś osiągnąć, inicjuje działanie. Nie czeka, aż ktoś to zrobi za niego. Sam bierze się do pracy, lub inspiruje swoich ludzi.

Lee Iacocca mawiał: „Do niczego nie dojdziesz jeśli będziesz stał z boku i czekał, aż ktoś inny podejmie działanie”. Jeśli chcesz mieć wyremontowane mieszkanie, zacznij je remontować. Jeśli chcesz kupić luksusowy samochód, zacznij na niego zarabiać. Wiedz, że nie zarobisz na niego, pracując na kasie w supermarkecie. Weź więc sprawy we własne ręce. Znajdź lepszą pracę, lub załóż firmę, która będzie zarabiała.

Ważne: żeby dostać dobrze płatną pracę, lub prowadzić dochodową firmę trzeba posiadać wiedzę i umiejętności. Ucz się zatem i rozwijaj swoje kluczowe kompetencje.

Chodząc do szkoły, żeby ją zaliczyć i chodząc do pracy, żeby przetrwać od pierwszego do pierwszego pozostajesz bierny! A przywódca jest aktywny – bierze sprawy we własne ręce!

Rozwija kompetencje. Inicjuje działanie i osiąga to, co zaplanował.

 

  • Łukasz Kozioł

    A co to znaczy „bierze sprawy we własne ręce”? Jeśli ktoś się uczy i zarabia na taką naukę, aby rozwijać swoje kluczowe kompetencje to jest bierny (?!)

    • „Bierze sprawy we własne ręce” oznacza, że
      kontroluje daną sytuację. Ma plan i konsekwentnie go realizuje, przybliżając
      się do celu.

      Z biznesowego punktu widzenia aktywność powinna być
      ukierunkowana na osiąganie celów. Jeśli ktoś studiuje i pracuje to teoretycznie
      jest aktywny. Ale z biznesowego punktu widzenia trzeba jeszcze zadać sobie
      pytanie czy taka aktywność daje tej osobie osiąganie postawionych sobie celów?

      Żeby być aktywnym to trzeba uczyć się, zarabiać na naukę i
      jeszcze kontrolować rozwój swojej kariery. Trzeba podejmować takie działania,
      aby po skończeniu nauki robić to, co sobie zaplanowaliśmy.

      Jeśli ktoś chciał być menedżerem i studiował oraz pracował na
      kasie w supermarkecie, a po studiach dalej pracuje na tej kasie to znaczy, że
      nie był wystarczająco aktywny.

      • Łukasz Kozioł

        Albo że go gówniana studencka praca udupiła 😀 Wiesz, dla mnie zadziwiająca jest naiwność i oderwanie od rzeczywistości towarzyszące coachingowi. A pomyśleć tylko, że upatrywałem w tym możliwości własnego rozwoju… A tu co? Leci sobie zalecenie aby być Control Freakiem. Stąd biorą się najpewniej tacy menedżerowie, którzy później nie wiedzą, czemu ich pracownicy szczerze nienawidzą za ich plecami.